Jego dotyk działał na mnie kojąco. Uśmiechnęłam się lekko, i poczułam jak się odprężam. Wyobraziłam sobie, że siedzę na tarasie w jakiejś nadmorskiej miejscowości, słońce ogrzewa moją skórę.. a obok siedzi on. Kailen.
*dzwonek telefonu*
Wyrwał mnie z marzeń dźwięk telefonu. Wyjęłam go z kieszeni, dzwoniła mama. Po krótkiej rozmowie okazało się, że muszę wracać, aby pomóc jej w domu. Westchnęłam, było tak fajnie, a musiałam to zakończyć. Spojrzałam smutno na chłopaka.
- Muszę już wracać. -niechętnie wyjęłam dłoń z jego- Mam pomóc mamie..
- Rozumiem. -uśmiechnął się smutno Kailen- O której będziesz wolna?
Te pytanie lekko mnie zdziwiło.
- Eem.. pewnie wieczorem, a co?
- Chciałem z Tobą spędzić jeszcze trochę czasu. -wzruszył ramionami, z nonszalanckim uśmieszkiem.
Od razu poczułam buraka na twarzy.
- Ja też. -wyznałam- To może o 18:30.. pod biblioteką?
- Co tak późno? -spytał jakby smutny.
- 18:15?
- Lepiej. -zaśmialiśmy się- To do zobaczenia Alice.
- Do zobaczenia Kailen.
Wyszłam stamtąd w bardzo dobrym humorze.
Kailen?
czwartek, 12 kwietnia 2018
Od Alice c.d Kailen
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz