sobota, 14 kwietnia 2018

Od Alice c.d Kailen

Mama zaplanowała na dziś sprzątanie całego domu. Było dużo roboty, zwłaszcza w kuchni, ale wyrobiłyśmy się na czas. Miałam jeszcze 30 minut na wyszykowanie się i 15 na dojście. Wzięłam szybki prysznic, a włosy upięłam w luźny kok. Jako, że wieczór był ciepły postanowiłam ubrać sukienkę i na to pudrowy sweterek.
Wyszłam z domu i stwierdziłam, że przejdę przez park. Od momentu opuszczenia domu miałam te dziwne uczucie, że ktoś mnie obserwuje. Nie było to samo co zawsze, teraz czułam się źle. Obejrzałam się za siebie i zobaczyłam dwóch chłopaków w dresie, wysocy, dobrze zbudowani. Szli pewnie, w ciszy, zbyt blisko mnie. Przyspieszyłam nieco. Usłyszałam, że jeden z nich zaśmiał się cicho. Westchnęłam. W końcu byłam pod biblioteką, na szczęście Kailen czekał na zewnątrz.
***
Jak tylko złapał mnie za rękę, poczułam znów przyjemne uczucie. Bezpieczeństwo. Miałam ochotę przytulić się do niego jeszcze raz. Odetchnęłam tylko.
- Dziękuję. -powiedziałam uśmiechając się do niego.
- Nie pozwolę, aby coś się Tobie stało.
- Może to dziwnie zabrzmi, ale.. przy Tobie czuje się bezpiecznie. Serio.
Chłopak się zaśmiał.
- Miło mi to słyszeć.
Spacerowaliśmy po mieście, wciąż rozmawiając.. po godzinie postanowiliśmy usiąść gdzieś i coś zjeść. Wybraliśmy pizzerie. Zamówiliśmy pizzę i wzięliśmy cole do picia. Z głośników leciała spokojna muzyka.
Kailen?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz